Informatyczna Jesień PTI
Podobnie jak w latach ubiegłych, tegoroczna j...
Dr Hamadoun Toure gościem PTI!
W poniedziałek 13 września br. gościem Polski...
Sekcja Historii PTI formalnie ukonstytuowana
W czwartek 5 sierpnia 2010 r. miało miejsce p...
Dyskusja o kodeksie etyki informatyka trwa nadal
"Zarząd Główny PTI akceptuje Kodeks właś...
Jest już znana wstępna wersja programu XXVI Jesiennych Spotkań PTI
„Ludzie, Technologie, Zarządzanie” – te trzy...
Przetarg na zbadanie sprawozdań finansowych Towarzystwa za rok 2009.
Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Informat...
XXVII Ogólnopolski Konkurs na najlepsze prace magisterskie z informatyki
Polskie Towarzystwo Informatyczne, Oddział Do...
Obchody Światowego Dnia Społeczeństwa Informacyjnego 2010 r. w Polsce już za nami
Obchody Światowego Dnia Społeczeństwa Informa...
Wieczorem w środę 27 stycznia w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przedstawiciele PTI, PIIT, PIKE, KIGEiT, ISOC Polska, Fundacji Nowoczesna Polska i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka spotkali się z ministrem Michałem Bonim. Była to pierwsza reakcja rządu na protesty naszego środowiska dotyczącymi zapisów ustawy hazardowej.
Minister Boni wydaje się rozumieć istotę problemu - sam rozpoczął od podkreślenia unikalności zjawiska Internetu, potrzebie zachowania w nim sfery swobody i niedoskonałości inicjatyw legislacyjnych.
Z naszej strony nie ograniczyliśmy się jedynie do krytyki ustawy hazardowej, wskazując, że od jakiegoś czasu obserwujemy kolejne próby zwiększania kontroli państwa nad Internetem. Proponuje się przepisy odcinające użytkowników od sieci, dające policji zdalny dostęp do systemów, zmuszające operatorów do nadmiernej retencji danych, a nawet rozważa likwidację zasady korzystania z treści w ramach dozwolonego użytku osobistego.
Nasze organizacje wszystkie tego typu działania zgodnie uznają za naruszające podstawowe prawa obywatelskie. Ich wprowadzenie byłoby pierwszym krokiem do stworzenia cenzury prewencyjnej, która mogłaby zostać wykorzystana do celów sprzecznych z intencjami pomysłodawców.
Sama zaś ustawa hazardowa nie powinna zajmować się sprawami Internetu. Wprowadzanie Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych (min. Boni przyznał, że nazwa ta budzi jak najgorsze skojarzenia) w tej postaci jest zbędne (bo przestępstwami w sieci zajmują się organy ścigania), a także drogie i nieskuteczne. Zaproponowaliśmy całkowite wyrzucenie tych zapisów z ustawy.
Spotkanie było rzeczowe i zakończyło się konkretami. W przyszłym tygodniu prawdopodobnie odbędzie się spotkanie z Premierem, tym razem z udziałem innych organizacji, które również zabierały głos w tej sprawie. Uzyskaliśmy także zapewnienie o przeglądzie aktualnych inicjatyw ustawodawczych, które dotyczą interesujących nas tematów i obietnicę szerokich konsultacji społecznych.
(opr. MH)