Co robi Rada Informatyzacji? – relacja Wiesława Paluszyńskiego, członka RI przy MSWiA z ramienia PTI
Pierwsze posiedzenia Rady Informatyzacji III Ka...
Nowe pismo informatyczne: „CZAS INFORMACJI”
Rozpoczyna swój żywot nowe czasopismo adresow...
Zmarł Jacek Karpiński. Pogrzeb w piątek 26 lutego na Cmentarzu Ewangelickim w Warszawie
W niedzielę 21 lutego 2010 r. we wrocławskim...
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego prof. Jerzy Buzek objął patronatem polskie obchody Światowego Dnia Społeczeństwa Informacyjnego
Przewodniczący Parlamentu Europejskiego p. pr...
Marek Hołyński wpisany do „Złotej księgi“ najwybitniejszych absolwentów Politechniki Warszawskiej
Marek Hołyński - prezes Polskiego Towarzystwa...
Marek Hołyński o debacie premiera z internautami
Wygląda na to, że politycy po doświadczeniach...
Wieczorem w środę 27 stycznia w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów przedstawiciele PTI, PIIT, PIKE, KIGEiT, ISOC Polska, Fundacji Nowoczesna Polska i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka spotkali się z ministrem Michałem Bonim. Była to pierwsza reakcja rządu na protesty naszego środowiska dotyczącymi zapisów ustawy hazardowej.
Minister Boni wydaje się rozumieć istotę problemu - sam rozpoczął od podkreślenia unikalności zjawiska Internetu, potrzebie zachowania w nim sfery swobody i niedoskonałości inicjatyw legislacyjnych.
Z naszej strony nie ograniczyliśmy się jedynie do krytyki ustawy hazardowej, wskazując, że od jakiegoś czasu obserwujemy kolejne próby zwiększania kontroli państwa nad Internetem. Proponuje się przepisy odcinające użytkowników od sieci, dające policji zdalny dostęp do systemów, zmuszające operatorów do nadmiernej retencji danych, a nawet rozważa likwidację zasady korzystania z treści w ramach dozwolonego użytku osobistego.
Nasze organizacje wszystkie tego typu działania zgodnie uznają za naruszające podstawowe prawa obywatelskie. Ich wprowadzenie byłoby pierwszym krokiem do stworzenia cenzury prewencyjnej, która mogłaby zostać wykorzystana do celów sprzecznych z intencjami pomysłodawców.
Sama zaś ustawa hazardowa nie powinna zajmować się sprawami Internetu. Wprowadzanie Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych (min. Boni przyznał, że nazwa ta budzi jak najgorsze skojarzenia) w tej postaci jest zbędne (bo przestępstwami w sieci zajmują się organy ścigania), a także drogie i nieskuteczne. Zaproponowaliśmy całkowite wyrzucenie tych zapisów z ustawy.
Spotkanie było rzeczowe i zakończyło się konkretami. W przyszłym tygodniu prawdopodobnie odbędzie się spotkanie z Premierem, tym razem z udziałem innych organizacji, które również zabierały głos w tej sprawie. Uzyskaliśmy także zapewnienie o przeglądzie aktualnych inicjatyw ustawodawczych, które dotyczą interesujących nas tematów i obietnicę szerokich konsultacji społecznych.
(opr. MH)